Śnieżna - Nowa? (Nina, Maks, Błeno, Lilka, Hileil, Kiara)

Re: Śnieżna - Nowa? (Nina, Maks, Błeno, Lilka, Hileil, Kiara

Postprzez Błeno » 29 kwi 2017, o 13:29

Bł: Quina... zaczekaj - podszedłem do niej razem z Snowie. - Quina...
Q: Co?! - zapytała patrząc na mnie.
Bł: Eeee... pogodzimy się?


~~Quina~~
Nie warto rezygnować z marzeń,
tylko dla tego że są dalej niż na wyciągnięcie ręki...należy
postawić sobie krzesło, skrzynkę, drabinę i sięgnąć po nie.
Bo warto
Avatar użytkownika
Błeno
 
Posty: 10
Dołączył(a): 18 kwi 2016, o 17:09

Re: Śnieżna - Nowa? (Nina, Maks, Błeno, Lilka, Hileil, Kiara

Postprzez Quina » 3 maja 2017, o 11:53

Westchnęłam. Przecież jesteśmy pogodzeni, czy to tak ciężko zrozumieć?
Q: Nic do ciebie nie mam, jesteśmy pogodzeni - warknęłam. Widziałam, że Snowie czuje się niezręcznie, w sumie, też bym się czuła na jej miejscu.
Bł: Ale widzę, że jakoś się dziwnie zachowujesz, jak nie ty - powiedział i podszedł jeszcze bliżej. Automatycznie odsunęłam się do tyłu.
Q: Dobra dobra, co tak nagle się o mnie troszczysz? - wymusiłam uśmiech. - To na pewno kwestia stresu, przed chwilą prawie umarłam, daj mi czas bym ochłonęła.
Gdy doszliśmy do królestwa od razu wykręciłam się martwiącą się mamą i pobiegłam do domu.
Swoją drogą, gdy mama mnie zobaczyła, zaczęła biegać po pokoju, to płakać, to śmiać się, prawie już chodziła po suficie. Ja stałam w drzwiach uśmiechając się łagodnie. Zaraz jednak podeszła i dotknęła mnie delikatnie, jakby sprawdzając, czy nie jestem jedynie złudzeniem.
Av: Żyjesz... - szepnęła.
Q: Tak... - westchnęłam i pierwszy raz wcale nie cieszyłam się, że żyję.

~~Snowie~~
Avatar użytkownika
Quina
 
Posty: 11
Dołączył(a): 17 kwi 2016, o 10:44

Re: Śnieżna - Nowa? (Nina, Maks, Błeno, Lilka, Hileil, Kiara

Postprzez Snowie » 27 sie 2017, o 15:22

Quina szybko się ulotniła, a ja nie byłam głupia. Czułam, właściwie nie, ja wiedziałam, że to nie tylko mama sprawiła, że odeszła. Nie mogłam jej jednak śledzić, choć najchętniej, to po prostu bym za nią pobiegła i wydusiła, co jest nie tak. Lecz nie zostałam sama, Błeno stał w milczeniu obok mnie.
So: Chodźmy do Bałajki, przyda nam się opieka medyczna... - przerwałam ciszę i zaczęłam iść. Mój nowy przyjaciel chyba zgodził się ze mną, bo poszedł w ciszy tam gdzie ja.
Gdy dotarliśmy do Bałajki, stwierdziła, że to cud iż żyjemy. Opatrzyła mnie i moje żebra, a głowa Błena stała się jedną wielką kupą opatrunków.
B: A gdzie królewna? - zapytała Bałajka.
Bł: K... Królewna? - wyrwała Błena z zamyślenia.
B: Królewna Quina, córka naszych przywódców, Averey i Nugata, chłopie, w jakim świecie ty żyjesz!? Poszliście ją uratować, a przyszliście tu bez niej! - zaczęła się denerwować Bałajka. Błeno zacisnął pysk, i nic nie mówił.
So: Bałajko, ona... popędziła ile sił w nogach do rodziców...
B: Myślę, że rodzicom nie przyda się martwa córka - skwitowała Bałajka, jak zawsze szczera.
Dałam jej do zrozumienia, że lepiej będzie jak odwiedzi Quinę w jej domu, bo coś jest nie tak. Zielarka pokiwała głową ze zrozumieniem.
So: Tym czasem, idę do domu... źle się czuję, wszystko mnie boli.
B: Nie dziwie się - skomentowała złośliwie Bałajka. Błeno obdarzył ją dziwnym spojrzeniem, na co odpowiedziała: - Idźcie, odpocznijcie, należy wam się odpoczynek... Wybaczcie mi tę chwilowy brak taktu... Nie tylko wy straciliście przyjaciół i rodzinę na wojnie...
No tak. Blach White i Budda... Speszyłam się trochę, muszę pamiętać, że teraz nie tylko jestem zupełnie sama na tym świecie... Poczułam dużą sympatię do starszej uzdrowicielki. A może nie taka sama? Spojrzałam ukradkiem na Błena. On jak na zawołanie powiedział:
Bł: Przepraszam Bałajko, wierz mi, cierpię razem z powodu Black White'a i Buddy... Chyba odprowadzę cię do domu Śnieżko, dopilnuję, żebyś bezpiecznie zakończyła tę podróż...
Tę podróż, którą zwiesz, naszą przygodą, czy tą, którą zwiesz życiem?


~~Błeno~~
Avatar użytkownika
Snowie
 
Posty: 14
Dołączył(a): 17 mar 2015, o 15:34

Poprzednia strona

Powrót do Opowiadania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron